Popieść mnie, ale bez gwarancji na coś więcej …

Witam Cię Karo,

Właśnie przeczytałam Twój list adresowany do Anny i czuje, że do mnie również 🙂 Serdecznie Ci za niego dziękuję. Szczególnie zarezonował ze mną ten fragment o konieczności zadania sobie pytania – dlaczego NIE?. Uświadomiłaś mi, że ja rzeczywiście często nie mam ochoty na taki mechaniczny seks. Nudzi mnie powtarzalność schematu – pójście do sypialni, kilkuminutowe pieszczoty, penetracja do wytrysku a potem zwykle kilka minut przytulania (o ile się upomnę), ubranie się i powrót do codzienności. Nie daje mi to głębszej satysfakcji. Nie chcę już tak.

Nie chcę czuć presji, że muszę się podniecić podczas „gry wstępnej”. Że jak już zaczynamy to musi dojść do finału. To moja wewnętrzna presja bo jeśli nie jestem podniecona to i tak nie odmawiam. Bo jak to zrobić?

Jeśli możesz to proszę o Cię o poradę w jaki sposób bez urażenia partnera powiedzieć mu, że chciałabym więcej i bardziej wartościowo? W jaki sposób namówić go na pieszczoty bez „gwarancji pójścia na całość” tak jak to pięknie nazwałaś w poprzednim liście?

Próbowałam w tym tygodniu to zaproponować ale on powiedział, że jak nie mam ochoty to szkoda zachodu, bo on się tylko podnieci a i tak nic z tego nie będzie.

Zwątpiłam.

Żaneta

Kiedy mówię o seksualności często używam metafory rzeki, która przez lata żłobi swoje koryto.

Koryto rzeki Twojej seksualności wyżłobiły przekazy i przekonania na temat seksu i relacji, obecne w Twojej rodzinie i całej kulturze oraz wszystkie Twoje dotychczasowe seksualne doświadczenia. 

Podobnie jest z rzeką Twojego partnera. Ona również płynie swoim korytem. Czy łatwo jest zmienić bieg rzeki? Wykopać dla niej nowe koryto i sprawić, żeby nim popłynęła? Niełatwo. A piszę o tym dlatego, żeby Ci przekazać, że zmiana naszych seksualnych nawyków jest często poważnym przedsięwzięciem. I wymaga wytrwałości.  Nie zniechęcaj się proszę, bo po drodze może Cię spotkać wiele wyzwań ale również ogrom przyjemności.

Tak, jak pisałam w poprzednim liście seksualność to wrażliwy obszar zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Pokolenia kulturowego treningu ulokowały poczucie męskiej wartości między innymi w seksualnej sprawności a odmowa seksu jest bolesna dla męskiego ego.

Wszystkiemu winna Wisłocka

Pokolenie współczesnych 30 i 40 latków uważa się za dobrze wyedukowanych seksualnie, bo przecież we wczesnej młodości zaczytywało się po kryjomu w znalezionej w biblioteczce rodziców „Sztuce Kochania” Michaliny Wisłockiej. Ta książka niewątpliwie poszerzyła seksualne horyzonty Polaków ale nie jest wolna od szkodliwych stereotypów.

Cóż w niej możemy wyczytać?

Otóż na przykład to, ze to mężczyzna jest odpowiedzialny za seksualną satysfakcję kobiety. Że to od jego umiejętności,  sprawności oraz biegłości w „grze wstępnej” zależy jej podniecenie i gotowość na „prawdziwy seks”.

Nic dziwnego, że wielu mężczyzn traktuje brak podniecenia u swoich partnerek za plamę na swoim honorze. I nic dziwnego, że unikają takiej konfrontacji.

W poprzednim liście pisałam o tym, że pożądanie nie lubi presji. I że nie zawsze pojawia się na zawołanie, nawet przywoływane pieszczotami z hot listy „gry wstępnej”. Teraz dokładam drugą stronę medalu – presję odczuwają również partnerzy, którzy zostali obarczeni odpowiedzialnością za efekty swoich starań. Zatem ich niechętna reakcja na „pieszczoty bez gwarancji pójścia na całość” nie tylko jest związana z ich obawą przed tym, że nie poradzą sobie z własnym niezaspokojonym pożądaniem ale też, że ich poczucie własnej wartości ucierpi, jeśli pod wpływem pieszczot nie nabierzesz ochoty na „więcej”

Nasz erotyczny krajobraz jest jakoś mało seksowny, prawda?

Co zatem robić?

Cztery rodzaje dotyku

Zaczynamy od podstaw.

Kiedy rozmawiam z parami, z których życia zniknął seks, często okazuje się, że wraz z seksem znikają również wszystkie inne formy dotyku i fizycznej bliskości.

Obejrzyj ten filmik, w którym opowiadam o 4 rodzajach dotyku, które są ważne, aby relacja pozostała intymna. Tylko jeden z tych rodzajów dotyku ma erotyczny charakter, ale pozostałe są kluczowe, aby ten czwarty mógł zaistnieć.

Jak utrzymać ogień w długoterminowym związku?

Spróbuj wprowadzić pozostały dotyk do Waszej relacji. Pisząc „wprowadzić” mam na myśli „dotykaj” a nie – domagaj się dotyku. Celem jest wykształcenie nowych ścieżek dla bezwarunkowej fizycznej bliskości między Wami.

Powiedz mu gdzie jesteś

Jeśli jesteś właśnie w podróży do odkrycia własnej seksualności i podobnie, jak Ania odkrywasz, że nie chcesz już więcej kochać się tak, jak dotychczas to znajdź sposób, aby powiedzieć o tym swojemu partnerowi.

Weź pod uwagę to, co napisałam wcześniej, że dla niego to może być trudne do przyjęcia i dotknąć jego poczucia własnej wartości.

Wiele par w ogóle nie rozmawia o seksie. Nic dziwnego skoro to taki drażliwy temat.

W tym filmiku znajdziesz kilka wskazówek, jak zacząć.

odc7-baner1.520x293 (1)

Jak widzisz, czasem potrzeba trochę czasu, aby znaleźć właściwe słowa.

Jeśli jednak okaże się, że Twój partner bagatelizuje lub ośmiesza Twoje doświadczenia, Twój osobisty rozwój i Ciebie samą to może czas się zastanowić nad jakością Waszej relacji.

Bez zaufania i szacunku do siebie nawzajem trudno jest zaprosić pożądanie.

Proponuj i angażuj się

Propozycja „popieść mnie trochę ale bez żadnej gwarancji” nie brzmi zbyt zachęcająco, prawda. Mniej stresujące są konkretne propozycje. Najlepiej na początek takie z bogatego repertuaru trzeciego rodzaju dotyku, czyli dotyku dla przyjemności:

  • „Chciałabym zrobić Ci masaż całego ciała olejkiem”
  • „Byłoby miło, gdybyś posmyrał mnie tym piórkiem po brzuchu”
  • „Chodź ze mną pod prysznic – chciałabym żebyś wtarł mi piling a ja potem Cię namydlę i natrę ostrą rękawicą”

Konkrety. Bez niedomówień. Zadbaj o jasność w tym, co proponujesz.

Ale to jeszcze nie koniec. Zauważyłaś, że część z tych propozycji to oferta dania przyjemności jemu? Bo to jeden z sekretów udanego życia seksualnego – w miłosnym kontakcie Eros ożywa w wymianie a dawanie może być równie przyjemne i podniecające jak branie.

Kiedy sama się o tym przekonasz, jak przyjemne są pieszczoty, którymi obdarzasz ukochanego, to nie dasz sobie wmówić, że gra wstępna to dla niego „pańszczyzna” (tak powiedział jeden z najbardziej znanych polskich seksuologów, litościwie pominę nazwisko).

Ta zasada wzajemnej przyjemności jest szczególnie ważna, kiedy w Twoich (a mam nadzieję, że wkrótce i w jego) propozycjach i zaproszeniach znajdą się elementy czwartego dotyku. Dotyku erotycznego, stymulującego seksualnie. Kiedy Twój partner poczuje zaufanie, że jego przyjemność i satysfakcja są również dla Ciebie ważne to nie będzie się obawiał, że zostanie sam ze swoim podnieceniem. W repertuarze dotyku czwartego jest wiele pieszczot, dzięki którym Twój partner może osiągnąć pełnię satysfakcji nawet jeśli Ty nie będziesz miała ochoty „pójść na całość” (tak, tak mam na myśli seks oralny – nie lubisz? zobacz ten filmik i jeszcze ten)

odc4-baner1.1.520x293

Takiego zaufania nabiera się w praktyce. Nie da się raczej przegadać, ani ustalić.

Jak widzisz inspirację, które Ci proponuję nie są receptami na lek o szybkim działaniu tylko raczej zaproszenie do długoterminowego przeprogramowania swoich seksualnych nawyków. To odwracanie biegu rzeki i może trochę potrwać.  Ale jak widzisz w tej podróży nie jesteś sama. Już ponad 6000 kobiet (i całkiem sporo mężczyzn) czyta Listy od Karo.  Co tydzień odpowiadam w nich na jedno pytanie z tych, które wysyłacie do mnie.

Piszcie więc do mnie! Również po to, aby podzielić się tym, co się dzieje, kiedy próbujecie wprowadzać moje inspiracje w Wasze życie miłosne. Czy to działa? A może trafiacie na jakieś przeszkody? Piszcie śmiało. Jestem tu po to, aby Wam towarzyszyć.

Jestem ciekawa również Waszych pomysłów na to, jak zaprosić partnera do pieszczot bez gwarancji „pójścia na całość”.  Macie jakieś swoje seksowne strategie? Podzielcie się nimi w komentarzu pod wpisem. 

I do przeczytania za tydzień!

Wasza Karo

Popieść mnie, ale bez gwarancji na coś więcej …

| Listy od Karo | 0 komentarzy
O autorze
- jestem tu, aby Twoje życie stało się bardziej seksowne. Zapraszam Cię do eksplorowania dziesiątek inspirujących wpisów na mojej stronie! Seks to więcej niż myślisz :)
[FM_form id="2"]

Możesz użyć pseudonimu zamiast prawdziwego imienia!