Moje erotyczne sny są lepsze niż seks w realu. Pisze Maja

Droga Karo

Piszę do Ciebie, bo jestem już naprawdę sfrustrowana. Mam super faceta. Jesteśmy już razem 3 lata i jest naprawdę wspaniale. Planujemy dziecko i zaczęliśmy się już nawet o nie starać.

Seks jest ok. To znaczy z nim.

Bo dwa, trzy razy w tygodniu mam erotyczne sny, w których uprawiam dziki seks z różnymi mężczyznami. Większości z tego, co mi się śni nigdy bym nie zrobiła w realu. Budzę się podniecona ale też z ogromnym poczuciem winy. Próbowałam wykorzystać to podniecenie aby kochać się z moim narzeczonym ale to niemożliwe. To tak, jakbym próbowała być kimś innym.

Czy ja jestem normalna? A może to jakieś zboczenie? Pomóż mi bo chyba zwariuję!”

Maja

Droga Maju

Bardzo Ci dziękuję za Twój list i piękne, odważne pytanie!

Może będziesz zdziwiona, ale to, co opisujesz jest udziałem wielu kobiet. Często słyszę podobną historię – o namiętnym życiu seksualnym przeżywanym we śnie. To może być frustrujące zwłaszcza jeśli nasze tajemne, senne życie jest bardziej satysfakcjonujące niż to „na żywo”, z naszym partnerem.

Bywa też, że to co nas podnieca we śnie jest niemożliwe do zrealizowania na jawie.

I wtedy pojawia się najczęściej słyszane pytanie w gabinecie sex coacha:

„czy ja jestem normalna?” „czy coś ze mną nie tak?”

Maju, Wydaje mi się, że wszystko z Tobą jest w porządku.

Skąd zatem te sny, tak różne od tego, co dzieje się w realu? Mam na to swoją ulubioną teorię 🙂

Otóż często właśnie w snach ujawnia się nasza wolna, seksualna tożsamość.

To pierwsze miejsce, gdzie może się nam pokazać. To nie znaczy, że masz teraz wcielać w życie, to wszystko co Ci się śni. Sama piszesz, że czujesz się wtedy tak, jakbyś była kimś innym. Być może dlatego, że dotąd, jak większość z nas, nie miałaś okazji, aby swobodnie eksplorować swoją seksualność.

Pisałam już o tym wielokrotnie ale będę wciąż to powtarzać: wychowanie, którego większość z nas doświadczyła nie pozwoliło nam poznać siebie, jako seksualnych istot. Zostaliśmy natomiast wyposażone_eni w bagaż mitów, przekonań i wzorców na temat seksu, intymnych relacji, miłości, wierności, małżeństwa, rodzicielstwa.

Część z nich odrzucamy nie przyjmując nic w zamian bo nie wiemy gdzie szukać drogowskazów. 

Wchodzimy w dorosłe, intymne kontakty próbując zarządzać potężną seksualną energią, która płynie w naszych ciałach, nie mając do tego żadnych narzędzi. Czasem nasza seksualność przychodzi do nas w snach.

Wiele kobiet wiedzie niemal podwójne życie seksualne.

W realu ich wolna seksualna natura jest regulowana przez nieuświadomione przekonania i mechanizmy a we śnie objawia się pełną mocą, zrywając gwałtownie wszystkie tamy.

Czasem ciśnienie jest tak duże, że sen miesza się z rzeczywistością, wybucha namiętność, często pozostawiając za sobą zgliszcza.

Co zatem robić?

Twoje sny Maju to wezwanie aby zadbać o swoją seksualność. Aby odkryć i poznać swoją seksualność, połączyć siebie ze snu z Tobą na jawie.

Na nasze życie ogromny wpływ mają przekonania czyli twierdzenia, które uznaliśmy za własne.

To myśli, przykazania, a nawet przysłowia, które usłyszałyśmy, przeczytałyśmy i uwierzyłyśmy w nie.


Przypomnij sobie co słyszałaś na temat seksu kiedy byłaś dzieckiem. Weź kartkę papieru i spontanicznie wypisuj wszystko co Ci przyjdzie do głowy na temat seksu. miłości, relacji. Pisz co najmniej przez 15 minut bez przerwy, nie zastanawiając się nad tym.

Pisz wszystko, nawet jeśli wydaje Ci się że w to nie wierzysz:

„Meżczyźni potrzebują więcej seksu niż kobiety”, „muszę być atrakcyjna dla mojego partnera”, „nie mogę iść od razu do łóżka”, „lepiej mieć partnera niż być samą”

Popatrz teraz na to, co napisałaś.

To tylko słowa.

Wyobraź sobie teraz, że każde z nich może być zarówno prawdą, jak i fałszem.

I to Ty o tym decydujesz. Bo tylko Ty będziesz ponosiła konsekwencje swojego wyboru.


 Dbaj o przyjemność

Aby uwolnić naszą seksualną naturę dobrze jest stopniowo powiększać zdolność naszych ciał do odczuwania przyjemności. To dar, z którym się rodzimy.

Obserwuj dzieci, jak śmiało doświadczają życia. Jak dotykają, śmieją się, płaczą, brudzą się, tarzają w trawie. Pozwól sobie na podobne spontaniczne zachowanie przez co najmniej 15 minut dziennie.

Ja to nazywam Treningiem Przyjemności.

15 minut każdego dnia poświęć na odkrywanie swojego potencjału na odczuwanie przyjemności.

W ten sposób dasz znać swojej podświadomości, że jesteś gotowa na spotkanie swojej wolnej seksualnej natury i delikatnie otworzysz furtkę swojego sennego ogrodu marzeń.

W cotygodniowych Listach od Karo znajdziesz wiele inspiracji w tej niezwykłej podróży do życia życiem seksualnym.

Jeśli ten List podobał Ci się wyślij go swoim znajomym aby zapisali się na mój newsletter i dołączyli do naszego seksownego grona.

Dziękuję jeszcze raz Maju za Twój list i Wam wszystkim za to, że jesteście.

Nadsyłajcie mi swoje pytania. Jestem ich ciekawa i czekam na nie.

Wasza Karo


DZISIEJSZY BONUS:

Czym jest „KWADRANS PRZYJEMNOŚCI”?

Jeśli śledzisz to, co piszę, to wiesz o co chodzi

Jeśli jesteś tu nowa_y zapraszam Cię do zapoznania się z zawartością strony.

A teraz w skrócie:

Jak praktykować „KWADRANS PRZYJEMNOŚCI”?

Jedyne czego wymaga ta praktyka to znalezienia 15 minut codziennie, które w pełni poświęcicie przyjemności.

Możecie zaplanować czas ale nie planujcie, co konkretnie będziecie robić.

W pierwszej minucie „Kwadransa” zatrzymaj się, usiądź, połóż się i wsłuchaj się w siebie, w swoje ciało z pytaniem – co teraz, w tej właśnie chwili sprawi mi przyjemność?

To może być kąpiel, wypicie herbaty w pięknej filiżance, namalowanie obrazu, spacer, położenie się na trawie, pieszczoty ciała, poczytanie książki, seans seksu solo, pomalowanie paznokci czy porządki w szafie.

Nie ograniczaj swojej przyjemności. Niech płynie swobodnie. Twoje pragnienia mogą Cię zaskoczyć.

Moje erotyczne sny są lepsze niż seks w realu. Pisze Maja

O autorze
- jestem tu, aby Twoje życie stało się bardziej seksowne. Zapraszam Cię do eksplorowania dziesiątek inspirujących wpisów na mojej stronie! Seks to więcej niż myślisz :)
[FM_form id="2"]

Możesz użyć pseudonimu zamiast prawdziwego imienia!