Dlaczego nie ma VIAGRY dla kobiet? pyta Viola

Karo

Czy te 15 minut przyjemności dziennie, o których ciągle mówisz, wystarczy by znowu poczuć ochotę na sex. I dlaczego nie ma viagry dla kobiet? Byłoby łatwiej … 

Mam 39 lat, dwoje małych dzieci, partnera i zerowe libido. Nasze początki były bardzo burzliwe, dzikie i namiętne. Totalne zatracenie.

Potem uczucie ewoluowało na wyższy poziom, a chemia osiadła na codzienności. Potem kryzysy, rozstania, ciąża. Wiem że różne nasze historie mają wpływ na seks, ale nie chcę już patrzeć wstecz. Chcę utrzymać ten związek. Dla siebie, dla nas, dla dzieci. Nie wiem co robić …

Karo, znasz takich historii już pewnie dziesiątki, prawda?

Viola

Tak, Violu, znam takich historii dziesiątki …

I każda z nich jest taka sama i zarazem niepowtarzalna. Tak samo jak wyjątkowa jest nasza indywidualna seksualna tożsamość. Której zwykle nie mieliśmy okazji poznać. I to jest źródło naszych kłopotów w sferze seksu i intymnych relacji.

Pożądanie chodzi własnymi ścieżkami

Rodzi się w naszych ciałach we wczesnym dzieciństwie, kiedy odkrywamy zmysłową przyjemność. Szybko jednak dowiadujemy się, że nie możemy za nią podążać. Że musimy nad nim panować.

Naszą seksualność nieświadomie podporządkowujemy kulturowym normom i przekonaniom. Pożądanie zaprzęgamy do służby – ma nam pomóc znaleźć odpowiedniego partnera, założyć rodzinę i żyć długo i szczęśliwie. Pożądania jednak nie da się kontrolować. Zniewolone, ucieka i tracimy do z oczu.Czasem pojawia się znienacka, ogarnia nas, zatracamy się w nim. Kiedy myślimy, że już je mamy na zawsze, znika i zostawia nas w poczuciu niezaspokojenia.

Fenomen pożądania

Wymyślamy więc tysiące teorii, które mają pomóc nam zrozumieć fenomen pożądania:

  • „Chemia między ludźmi znika po dwóch latach”
  • „Bezpieczeństwo w związku wyklucza namiętność”
  •  „Pożądanie w stałym związku trzeba pielęgnować”

Mało tego … Zaczynamy wymyślać produkty, które mają nam pomóc okiełznać pożądanieNiebawem na rynek trafi viagra dla kobiet. Już jest dostępnych kilka tego typu preparatów. Działają w różny sposób:

  • niektóre dostarczają do organizmu stopniowo niewielkie dawki testosteronu lub innych hormonów, ponieważ często wiąże się spadek pożądania z zaburzeniami w gospodarce hormonalnej ( hormonach napisze więcej w jednym z kolejnych listów)
  • inne oparte są na ziołach, które poprawiają ukrwienie w strefie genitaliów i mają drażniące działanie w okolicy cewki moczowej co nasz układ nerwowy czasem odbiera jako „ochotę na seks”
  • preparaty niehormonalne podnoszące poziom tlenku azotu, czyli jednego z neuroprzekaźników, który jest odpowiedzialny w naszym organizmie za przesyłanie do mózgu informacji o tym, że mamy „ochotę na seks”

Jak więc widzisz droga Violu jest pewien wybór. Nie jestem przeciwniczką farmakologii. Być może w niektórych przypadkach te leki i suplementy mogą pomóc. Przyczyną spadku pożądania na poziomie fizycznym mogą być zaburzenia hormonalne, cukrzyca, choroby układu krążenia, niesprawność układu nerwowego, infekcje, nadużywanie i uzależnienie od substancji psychoaktywnych, oraz działania uboczne stosowanych leków. Wtedy leki mogą pomóc.

Równocześnie, mimo tego, co próbują nam wmówić specjaliści, wciąż bardzo niewiele wiemy o ludzkiej seksualności a w szczególności o pożądaniu. Ja nie jestem lekarzem i mam wątpliwości co do stosowania leków w tropieniu pożądania. Jestem natomiast przekonana o skuteczności wytrwałego podróżowania w celu odkrycia naszej własnej, wolnej seksualnej tożsamości.

I Trening Przyjemności jest pierwszym krokiem w tej podróży. Pierwszym i najtrudniejszym. Ponieważ przyjemność nie stoi szczególnie wysoko na liście naszych życiowych priorytetów. Co więcej – często już nie wiemy co to jest przyjemność. Powiem wprost odwołując się do mojego autorytetu sex coacha i multiorgazmicznej kobiety: Bez przyjemności nie ma pożądania

Możesz łyknąć chińską ziołową pigułkę i jest szansa, że zrobi Ci się mokro w majtkach. Będziesz wtedy zdolna do odbycia seksualnego stosunku, podobnie, jak mężczyzna po zażyciu viagry. Trening Przyjemności nie działa tak szybko, ale jest znacznie skuteczniejszy. Sprawia, że zrobi Ci się mokro w majtkach, kiedy będziesz tego pragnąć.

Czujesz różnicę? 

Aby poznać ścieżki swojego pożądanie często musimy odbyć daleką podróż. Przez meandry naszych przekonań, zawiły świat emocji, mikrokosmos naszego ciała – pojazdu do rozkoszy i zakamarki naszej duszy. To wymagająca i wyczerpująca wędrówka.

Przyjemność dostarczana codziennie w 15 minutowych dawkach pomaga nam iść dalej, jest naszym pożywieniem, dodaje nam energii.

Kobiety, które uczestniczyły w moim kursie on-line „Sex & Love Mastery”, który właśnie się zakończył, miały za zadanie praktykować Kwadranse Przyjemności codziennie i prowadzić dziennik. Wiem, że to nie było dla nich łatwe, mimo tego, że byłyśmy w stałym kontakcie i przez 3 miesiące przemierzałyśmy kosmiczne przestrzenie naszej seksualności. Codziennie przypominałam o trenowaniu przyjemności szczególnie wtedy, kiedy zagłębiałyśmy się w trudne obszary – rozlicznych przekonań wokół związków, bolesnych doświadczeń i blokad w wyrażaniu emocji Gotowość na przyjemność przydała się też kiedy odkrywałyśmy potencjał naszych ciał do odczuwania rozkoszy oraz sekrety kobiecej seksualnej anatomii.

Przyjemność ułatwia

Przyjemność ułatwia dotykanie trudnych tematów i zachęca do eksplorowania swojego seksualnego potencjału. Dlatego zawsze na początku zalecam Trening Przyjemności. 15 minut zarezerwowanych tylko na przyjemność. Codziennie.

A potem przychodzą kolejne kroki w poszukiwaniu pożądania.

W wielu moich „Listach od Karo” możesz znaleźć inspiracje do tej podróży. Na przykład w tutaj: Ewa sięga po jabłka albo tutaj: Harmonia w związku i ekstremalny seks? Szerokiej Drogi!

A Wy, Drodzy Czytelnicy i Czytelnicy? Towarzysze w drodze do odkrycia i spełnienia najgłębszych pragnień w seksie i intymnych relacjach …Jaką rolę odgrywa przyjemność w Waszym życiu? Co robicie, kiedy natrafiacie na trudności? Czy znacie ścieżki swojego pożądania?

Podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach pod spodem. Lubię czytać Wasze wpisy. Czuję wtedy, że jesteście … A może wiecie, że ktoś z Waszych bliskich ma problem podobny do tego, który opisała Viola, która straciła z oczu swoje pożądanie. Prześlijcie mu/jej ten List. Niech dołączy do nas, seksownych podróżników

Pozdrawiam Was serdecznie i do przyszłego wtorku!

Karo

P.S. Tak, wiem, przez ostatnie tygodnie Listy ukazywały się nieregularnie. To się teraz zmieni, obiecuję. Kurs „Sex & Love Mastery” był dla mnie ogromnym i fascynującym wyzwaniem. Teraz się skończył a ja przygotowuję kolejną edycję (startujemy w listopadzie tego roku, już możesz zarezerwować miejsce). Do kolejnej edycji będę się przygotowywać wraz z moim zespołem, powoli i z przyjemnością. Cotygodniowe Listy od Karo są na liście moich priorytetów. Możesz więc liczyć że będziesz je dostawać co tydzień 🙂 Jeśli jeszcze nie jesteś na liście, możesz się zapisać tutaj.

Dlaczego nie ma VIAGRY dla kobiet? pyta Viola

| Listy od Karo | 0 komentarzy
O autorze
- jestem tu, aby Twoje życie stało się bardziej seksowne. Zapraszam Cię do eksplorowania dziesiątek inspirujących wpisów na mojej stronie! Seks to więcej niż myślisz :)
[FM_form id="2"]

Możesz użyć pseudonimu zamiast prawdziwego imienia!