Dlaczego kręcą nas „niegrzeczni chłopcy”?

[FM_form id=”2″]

„Karo, ratuj!
Po latach zakochiwania się w nieodpowiednich facetach jestem wreszcie w dobrym związku. Kocham Piotra, planujemy wspólne życie. Myślałam że to koniec kłopotów ale kilka dni temu przez przypadek spotkałam Rafała, mojego byłego. To drań, wylałam przez niego morze łez ale seks był niesamowity. Z Piotrem nigdy nie miałam takich orgazmów. Myślałam że mi to nie przeszkadza ale od tego spotkania wciąż myślę o Rafale. Dlaczego z Piotrem, który jest dla mnie dobry seks jest taki sobie a z tymi, którzy mnie olewali było mi tak dobrze w łóżku? Co mam robić?”
Beata, 31 lat

Ach Ci niedobrzy, niebezpiecznie seksowni chłopcy, którzy jednym dotknięciem doprowadzają nas do ekstazy a potem do łez, kiedy nie dzwonią tygodniami … Brzmi znajomo? Zapewne dla niejednej z Was tak.

Beato, cieszę się, że jesteś w dobrym związku z mężczyzną, z którym planujesz przyszłość.  Być może będziesz zaskoczona tym co teraz powiem, ale dobry związek to nie to samo co dobry seks. Nasza seksualność jest jak rzekaPrzez całe życie żłobimy jej koryto. Kształtujemy je naszymi seksualnymi doświadczeniami oraz tym wszystkim co słyszymy na temat seksu i seksualności. Większość z nas nie miała okazji we wczesnej młodości poznać siebie, jako seksualnej istoty. Seksualność w wielu rodzinach jest wciąż tematem tabu a jedyne czego się dowiadujemy to nakazy, zakazy i ostrzeżenie. W rezultacie wchodzimy w związki seksualne bez podstawowej wiedzy o tym, jak działa pożądanie i czym jest seks. Jesteśmy bardzo podatni na to, aby przez całe życie powtarzać nieświadomie schemat z naszych pierwszych doświadczeń.

Jeśli podobnie, jak Beata wielokrotnie wchodzimy w związki obfitujące w emocje, burzliwe rozstania i powroty w naszym życiu seksualnym może się wytworzyć schemat, według którego podniecamy się tylko w takich, intensywnie emocjonalnych okolicznościach. W dobrym, bezpiecznym związku takich emocji zaczyna brakować.  Pożądanie nie może płynąć znanym sobie korytem.

Co zatem można zrobić? Skoro udało nam się zbudować dobry związek to teraz czas na zmianę biegu rzeki naszej seksualności. Tym razem świadomie i tak, jak tego chcemy. Aby to zrobić konieczna jest seksualna reedukacja. Zmiana seksualnych nawyków jest możliwa. Pierwszy krok to spojrzenie wstecz. Spisz sama dla siebie swój seksualny życiorys. Przypomnij sobie swoje najwcześniejsze doświadczenia, pierwszy raz, najlepszy i najgorszy seks. Teraz przyjrzyj się tej historii. To Twoja seksualna mapa. Możesz z większej odległości zobaczyć ścieżki, którymi dotąd wędrowało Twoje pożądanie. Utarte szlaki i boczne dróżki. Teraz możesz zdecydować, co dalej. Ja zachęcam Cię do Trenowania  Przyjemności i życia życiem seksualnym na co dzień.

Mam nadzieję, że kolejne odcinki Sex & Love.tv dostarczą Ci wielu inspiracji. Ale chciałabym jeszcze wspomnieć o jednym: Sytuacja, którą opisuje Beata, może wskazywać również na to, że w jej związku pożądanie nie idzie w parze z intymnością. Często niepokój związany z koniecznością całkowitego obnażenia się w bliskiej relacji sprawia, że nasze pożądanie słabnie. Paradoksalnie ten lęk jest mniejszy w tzw. niebezpiecznych związkach. Kiedy nie jesteśmy pewni czy druga strona traktuje nas poważnie – nie ma obawy, że będzie zbyt blisko, zbyt intymnie. Intymność i bliskość w seksualności, w relacji to zgoda na bycie zobaczoną  taką, jaką się jest, bez masek, bez gier, zupełnie nago. Ta intymna ścieżka dla pożądania dla większości z nas jest ogromnym wyzwaniem. Ponieważ kiedy odsłaniamy się całkowicie ryzykujemy odrzucenie.

A jak jest u Ciebie? Zdarzyło Ci się kiedyś zapragnąć byłego? Kręcą Cię „niegrzeczni chłopcy”? Napisz w komentarzach pod spodem o swoich doświadczeniach.

A już w kolejny wtorek następny odcinek Sex & Love TV – najseksowniejszej telewizji dla kobiet w Polsce.

 

Category: Seks z KARO TV
O autorze
- jestem tu, aby Twoje życie stało się bardziej seksowne. Zapraszam Cię do eksplorowania dziesiątek inspirujących wpisów na mojej stronie! Seks to więcej niż myślisz :)
[FM_form id="2"]

Możesz użyć pseudonimu zamiast prawdziwego imienia!