Jestem w ciąży i nie mam ochoty na seks …

„Droga Karo

Jestem w ciąży. To dopiero trzeci miesiąc a ja zupełnie straciłam ochotę na seks.

Martwię się bo gdzieś przeczytałam, że aby poród był lekki ważne jest udane życie seksualne matki.

Czy tak jest naprawdę?

Przez ostatnie dwa lata staraliśmy się z mężem o dziecko i seks stał się trochę mechaniczny i prawdę mówiąc stresujący.

Odetchnęłam z ulgą, kiedy zaszłam w ciążę i mogłam zapomnieć o seksie na zawołanie.

Poradzisz coś?

Wioletta, 37 lat”

Droga Wioletto,

Ciąża i poród to etapy naszego życia seksualnego. W tym sensie są seksualne same w sobie.

W naszej kulturze to nie jest takie oczywiste, chociażby ze względu na mit niepokalanego poczęcia i aseksualny wizerunek Matki Polki.

Ostatnio wiele się zmieniło, ale te zmiany są raczej powierzchowne.

Widzimy aktywne zawodowo, wypielęgnowane ciężarne celebrytki na wysokich obcasach i w popularnych magazynach możemy przeczytać o najlepszych pozycjach seksualnych w ciąży.

Informacja o udanym życiu seksualnym gwarantującym lekki poród jest podobnym uproszczeniem.

Większość z nas, podobnie jak Ty, udane życie seksualne kojarzy z regularnymi satysfakcjonującymi seksualnymi stosunkami.

A jeśli nie mogą być satysfakcjonujące to niech choć będą częste 🙂

W pewnym sensie regularne stosunki seksualne w ciąży mogą mieć pozytywny wpływ na przygotowanie do porodu – wzmacniają mięśnie macicy, poprawiają ukrwienie, dotleniają organizm a orgazmiczne skurcze są przyjemne dla dziecka i dobroczynne dla macicy.

Kiedy jednak piszesz, że nie masz ochoty na seks to znaczy, że póki co wszystkie dobrodziejstwa płynące z tradycyjnie pojmowanej aktywności seksualnej są dla Ciebie niedostępne.

Moment, w którym jesteś jest za to doskonały, aby zadbać o swoją energię seksualną, która będzie Ci potrzebna podczas porodu.

I podczas podróży zwanej macierzyństwem. I podczas podróży zwanej życiem.

Co to jest energia seksualna?

Często wydaje nam się, że życie seksualne miewamy wtedy kiedy jesteśmy seksualnie aktywni.

Że w ciągu dnia zajęci naszymi sprawami nie jesteśmy seksualni (za wyjątkiem chwil kiedy „myślimy o seksie”) i stajemy się tacy przez 20 do 40 minut (statystycznie 😉 kiedy kładziemy się do łóżka z zamiarem „uprawiania seksu”.

Tak jakby kulturowa ewolucja wyposażyła nas w przycisk „On-Off” dla naszej seksualności.

Tymczasem według innych światopoglądowych koncepcji, które często przywołuję w swojej pracy z ludźmi, seksualność jest energią, która płynie przez nasze ciało ożywiając je.

Według chińskiego tao, wiedzy o człowieku liczącej wiele tysięcy lat – energia seksualna jest podstawową życiową energią, o którą należy dbać aby cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem.

Wyobraź więc sobie Wioletto, że jesteś seksualną istotą 24 godziny na dobę.

To nie znaczy, że masz non stop ochotę na seks ale że pozwalasz sobie czuć przyjemność, podniecenie, ekscytację, emocje i rozpoznajesz je jako przejawy żywej seksualnej energii płynącej przez Twoje ciało.

To tylko niewielka zmiana w naszej świadomości a może sprawić, że Twoje zmysły obudzą się i poczujesz przypływ energii i witalności.

Co dalej?

W swoim liście wspominasz o tym, że przez ostatnie dwa lata życie seksualne w Twoim związku było dedykowane poczęciu dziecka.

To jest ogromne wyzwanie dla bliskości, intymności i umiejętności czerpania radości z seksu dla wielu par.

Ciąża, czas kiedy seks nie musi już być zadaniem do wykonania to doskonała okazja, żeby wskrzesić erotyczne wibracje między Wami.

Ale na pierwszym miejscu jesteś Ty i Twoja seksualna tożsamość.

Często będąc w związku łączymy naszą seksualność z drugą osobą. Budzimy się, jako seksualne istoty kiedy przychodzi „czas na seks”.

Zachęcam Cię do tego, abyś poznała swoją indywidualną seksualną naturę, jako wyjątkową część Twojej osobowości.

To ważne, ponieważ jesteś w trakcie zmian. Stajesz się matką i ta przemiana będzie miała ogromny wpływ na Twoją seksualność.

Wraz z zajściem w ciążę rozpoczął się kolejny etap Twojego życia seksualnego.

Teraz jest to życie seksualne Matki.

I choć kolorowe czasopisma przekonują nas, że macierzyństwo nie zmienia nas, jako seksualnych istot, to nie jest to prawda.

Na szczęście 🙂

Nie wdając się w szczegóły – Twoje ciało fizyczne, układ nerwowy i hormonalny przechodzą niezwykłą transformację, która ma wpływ na cztery obszary integralnej seksualności – mentalny, emocjonalny, fizyczny i duchowy.

I nawet jeśli do tej pory zrobiłaś wiele, aby poznać siebie, jak seksualną istotę, to teraz stoisz przed kolejnym wyzwaniem.

W obszarze mentalnym – dochodzą do głosu przekonania i wierzenia, osobiste, kulturowe, religijne na temat seksu w ciąży, seksualności kobiet ciężarnych, własnego ciała, nowej roli, pozycji społecznej.

Do tej pory mogłaś nie mieć okazji, aby się z nimi skonfrontować. Teraz one ożyły i mogą mieć ogromny wpływ na Twoje potrzeby oraz na Twoje pożądanie.

Ciąża ma również ogromny wpływ na emocje.

Możesz doświadczać całej gamy emocji, których dotąd nie znałaś.

Emocje są autostradą dla pożądania.

Aby pożądanie mogło budzić się swobodnie dobrze jest poczuć się intymnie z nowymi emocjami.

W obszarze fizycznym również zachodzą ogromne zmiany.

Twoje ciało się zmienia i zmienia się również Twoja seksualna wrażliwość.

Możesz zupełnie inaczej niż dotąd reagować na ulubione pieszczoty.

I wreszcie sfera duchowa – jeśli rozwój duchowy jest dla Ciebie ważny to teraz możesz odkryć nowe mistyczne obszary.

W Twoim ciele rośnie nowe życie.

Doświadczasz fizycznie kreatywnej mocy seksualnej energii.

Co robić?

Oto moje propozycje:

1. Przejdź przez bramę

Znajdź odpowiedni dla siebie sposób aby symbolicznie wkroczyć w nowe życie seksualne.

Możesz to zrobić sama, z przyjaciółką lub ukochanym.

Możesz urządzić seksowny wieczór wspomnień podczas którego będziesz celebrować wszystkie swoje dotychczasowe seksualne doświadczenia i powitać nowe, które na Ciebie czekają.

To samo możesz zrobić po urodzeniu dziecka.

2. Spotkaj się ze sobą intymnie

Pozwól sobie na to, aby poznać się ze sobą samą.

Znajdź czas, kiedy możesz być sama i nikt Ci nie będzie przeszkadzał.

Połóż się na łóżku i poznawaj dotykiem swoje zmieniające się ciało.

Skup się na odczuciach. Mogą pojawić się emocje i myśli – obserwuj je.

Szukaj nowych doznań, nowych wrażliwych miejsc.

Miejsc, których dotyk sprawia Ci przyjemność.

Dbaj o siebie. Rozpieszczaj swoje ciało.

Dotykiem, masażem, wmasowywaniem kremów.

Przyjemność budzi intymność.

3. Praktykujcie razem Kwadrans Przyjemności

Pewnie się już zorientowałaś, że Wasze dotychczasowe seksualne strategie nie bardzo się sprawdzają w nowych okolicznościach.

Czas poznać się na nowo.

Nawet jeśli nie masz ochoty na seks to zadbaj o to, aby codziennie mieć choć 15 minut na intymną bliskość między Wami.

Uwierz mi, ten trening przyjemności zaowocuje, kiedy pojawi się dziecko 🙂

Oczywiście oboje musicie tego chcieć.

Jeśli Twój Partner zechce Ci towarzyszyć to wspaniale.

Jeśli nie, to praktykuj Kwadrans Przyjemności sama, jak w punkcie 2.

Kwadrans Przyjemności w parze

Spotkajcie się ze sobą bez pośpiechu. Niech nic Was nie rozprasza.

Bądźcie blisko, intymnie, erotycznie, seksualnie – jak chcecie.

Przewodnikiem jest przyjemność i nie ma żadnego celu.

Wasze spotkanie nie musi doprowadzić do stosunku seksualnego.

Dotykajcie się, jak na pierwszej randce.

Odkrywajcie Wasze ciała i przyjemność, jaka w nich drzemie.

Jednego dnia możecie się tylko przytulać i głaskać, drugiego karmić truskawkami, trzeciego pieścić oralnie, a czwartego czesać sobie włosy czy smyrać brzuch piórkiem.

Róbcie to, na co macie ochotę.

Po 15 minutach możecie kontynuować, albo nie.

Podzielcie się też wrażeniami.

Niech każde z Was ma czas, aby powiedzieć, co sprawiło mu przyjemność, co go zaskoczyło, rozbawiło, zasmuciło.

Droga Wioletto

Życzę Ci powodzenia i dużo przyjemności w odkrywaniu siebie.

Nasze życie seksualne zmienia się wraz z nami.

Żyjemy życiem seksualnym.

Jestem ciekawa Waszych wrażeń.

Czy doświadczyliście kolejnych etapów życia seksualnego?

Czy chcecie podzielić się własnymi odkryciami?

Z radością je poznam.

Mam też do Was prośbę – zaproście Waszych znajomych do naszego grona. Udostępnijcie ten List, podzielcie się nim.

Dziękuję!
Karo

Jestem w ciąży i nie mam ochoty na seks …

| Listy od Karo | 6 komentarzy
O autorze
- jestem tu, aby Twoje życie stało się bardziej seksowne. Zapraszam Cię do eksplorowania dziesiątek inspirujących wpisów na mojej stronie! Seks to więcej niż myślisz :)

Zapisz się na Listy od Karo aby nie przegapić żadnego odcinka Sex & Love TV

6 komentarzy

Możesz użyć pseudonimu zamiast prawdziwego imienia!

  • Marta
    Reply

    Ja jestem w 4m.t i mam odwrotny problem…mąż już przede mną ucieka. ..a mi się chce prawie cały czas.
    Bardzo źle się fizycznie czułam w pierwszym trymestrze teraz już ciut lepiej ale seks mi ciągle w głowie:-)
    Powodzenia i przyjemności z ciąży Wioletto

    • Karo
      Reply

      Marta, to wspaniale! Ciąża to cudowny czas na seks 🙂 Zarazem nic nie stoi na przeszkodzie abyś zafundowałam sobie uroczystość na przejście w nowy etap Twojego życia seksualnego! Baw się dobrze

  • Caja
    Reply

    Jak można napisac ze ciaza nic nie zmienia w zyciu? Zmienia wszystko. W zyciu celebrytki być moze nie, poniewaz stac ja na najlepszych lekarzy, profesjonalna opieke, opiekunke i zabiegi estetyczne ( gdy cialo po ciazy i porodzie tego wymaga-a bywa ze wymaga). Jak ktos z pierwszych stron gazet moze w ogóle dawac jakiekolwiek rady kobietom, nie majacym przecietnie nawet 1/3 możliwości , jakie ma celebrytka. Nie neguje tu macierzyństwa ale neguje sposob w jaki sie zacheca do tego kobiety.
    Jakbym miala tyle pieniedzy i mozliwosci co ktorakolwiek z celebrytek , to moglabym miec i 5 dzieci.

  • caja
    Reply

    Jasne, najlepiej usunac niewygodne komentarze. Trzeba tylko chwalic 😉 wszystko mq byc cacy i wspaniale i cudownie i bajecznie. Bzdury na resorach i bzdurna strona o niczym.

    • Karo
      Reply

      Droga Cajo

      Twój komentarz się pojawił. Zobacz wyżej. Czy w swoim komentarzu odnosisz się na pewno do mojego Listu? Czy ja napisałam, że ciąża nie zmienia niczego nie zmienia w życiu? Wydaje mi się, że napisałam coś wręcz przeciwnego. Jestem ciekawa, skąd to nieporozumienie? Pozdrawiam

  • Pingback: Seks tylko z penetracją czyli kiedy już można? | Karo Akabal